Umowa z mBank S.A. na 113.158 zł i ponad 71.000 zł do odzyskania – sprawdź, jak to możliwe
Regularne spłacanie rat daje poczucie, że wszystko jest pod kontrolą. Ale co, jeśli od samego początku umowa kredytowa zawierała błąd, który sprawił, że płaciliście bankowi więcej, niż powinniście? Właśnie taki przypadek trafił niedawno do naszej kancelarii.
Spis treści
Skąd wzięła się nieprawidłowość? Umowa z mBank S.A. na 113.158 zł.
Kredytobiorca zaciągnął zobowiązanie na kwotę 113.158,50 zł. Na pierwszy rzut oka umowa wyglądała jak tysiące innych – standardowe zapisy, czytelna struktura, żadnych wyraźnych sygnałów ostrzegawczych. Dopiero dogłębna analiza prawna ujawniła zapis, który zmienia całą ocenę sytuacji.

W paragrafie 2 umowy znalazło się sformułowanie, zgodnie z którym kwota kredytu stanowi sumę środków wypłaconych klientowi oraz prowizji banku – i to od tej łącznej kwoty bank naliczał odsetki. Innymi słowy: kredytobiorca płacił odsetki nie tylko od pieniędzy, które faktycznie otrzymał, ale również od prowizji, która nigdy nie trafiła do jego kieszeni.
Dlaczego to jest niezgodne z prawem?
Naliczanie odsetek od prowizji oznacza pobieranie odsetek od pozaodsetkowych kosztów kredytu, co według nas, wprost narusza art. 30 ust. 1 pkt 7 ustawy o kredycie konsumenckim. Skutkiem tego zapisu była błędnie podana w umowie rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) – a to z kolei uniemożliwiało konsumentowi rzetelne oszacowanie całkowitego kosztu zobowiązania przed jego podpisaniem. Bank pobierał w ten sposób ukryte, dodatkowe wynagrodzenie, o którym kredytobiorca nie miał pojęcia.
Takie naruszenie otwiera drogę do skorzystania z sankcji kredytu darmowego.
Czym jest sankcja kredytu darmowego?
To uprawnienie wynikające z art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, które przysługuje konsumentowi w sytuacji, gdy kredytodawca naruszył choćby jeden z ustawowych obowiązków. Jego zastosowanie powoduje, że kredytobiorca spłaca wyłącznie pożyczony kapitał – odsetki i wszelkie dodatkowe koszty zostają umorzone. Bank nie może z tego powodu wypowiedzieć umowy ani jednostronnie skrócić jej okresu, a całe zdarzenie pozostaje bez wpływu na przyszłą zdolność kredytową.
Co konkretnie oznacza to w tym przypadku?
Bez podjęcia działań kredytobiorca ma przed sobą jeszcze około 58.179 zł do spłacenia. Po skutecznym zastosowaniu sankcji kredytu darmowego sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
- bank zwróciłby dotychczas zapłacone odsetki i prowizje w wysokości około 61.565 zł,
- do spłaty pozostałby wyłącznie kapitał w kwocie około 48.358 zł,
- miesięczna rata spadłaby do około 1.272 zł.
- Korzyść z samego obniżenia raty do końca okresu kredytowania to dodatkowo około 9.820 zł.
Łącznie – korzyść finansowa sięga około 71.386 zł.
Czy Wasza umowa może wyglądać podobnie?
Tego rodzaju zapisy nie są rzadkością. Od 2017 roku prowadzimy sprawy kredytobiorców i wiemy, że identyczne lub bardzo podobne klauzule pojawiają się w umowach wielu banków – niezależnie od ich wielkości czy renomy. Na naszym koncie mamy blisko 1.500 wygranych procesów, a skuteczność w ostatnim roku wynosi 99%.
Jeśli macie kredyt gotówkowy lub konsolidacyjny zaciągnięty w złotówkach, Wasza umowa również może zawierać tego rodzaju nieprawidłowości. Analiza prawna to pierwszy krok – i często punkt zwrotny w całej historii kredytowej. Sankcja kredytu darmowego działa, gdy ktoś wie, jak jej użyć.
Dajcie nam znać – my wiemy, jak to zrobić.

Porozmawiaj o swojej sprawie z ekspertem
Bezpłatna konsultacja